Uniosłam twarz myśli straszą Mnie
czemu męczysz światła promień.
Szuka gry pozorów
niesłucha prawdy sen.
Zmęczenie daje znak niemocy rozumowania
wszystko wszystko tylko nie Ja.
Przykre pokorą uniosę się
by nie wadzić ważmością.
Dziadowizną intelektualną fenomenalną
unikatową jedyną w swojm rodzaju wdrapuję
się na ostatni szczyt.Z myślą taką że przejdę tą drogę
Sama ale dla was.Słowa które mają wartość kilku letnią
nieskalaną.Dziękuję Miło było.Z miłości do intelektu.
Autorka Agnieszka Kolińska Myślcie jak ubliżycie ostatni raz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz